niedziela, 28 czerwca 2015

Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia...





       Słoneczne, ciepłe popołudnie. Weekend. Siedzę sobie na werandzie chłonąc wolną chwilę wszystkimi zmysłami. Krótko mówiąc, odpoczywam intensywnie w poczuciu, że w życiu stanowczo za mało jest czasu na odpoczynek:)
Wpatruję się w płynące po błękitnym niebie białe baranki. Na tle przestworzy rejestruję kątem oka lawirujący, mieniący się przedmiot. Płynie majestatycznie pod chmurami i lśni w blasku słońca. Wygląda zachwycająco. Przyglądam mu się rozanielona przez dłuższą chwilę i nagle... uświadamiam sobie, że to kawałek folii...! Ups. Dziwny dysonans w zakamarkach umysłu...

Folia zawsze kojarzyła mi się negatywnie. Wszędobylska, formująca stosy na wysypiskach śmieci, rozkładająca się setki lat, zostawiając po sobie w prezencie trującą chemię dla kolejnych pokoleń.

Po chwili konsternacji przyszło olśnienie! Ze wszystkim w życiu tak jest. Nasza ocena zależy od miejsca, z którego spoglądamy na daną rzecz lub sytuację.

Czy rzeczywiście? Czy każda, nawet nieprzyjemna i negatywna rzecz, w pewnych okolicznościach może wydać się w porządku a czasem nawet nas zachwycić?




7 komentarzy:

  1. Powiedzenie z tytułu posta bardzo dobrze jest mi znane i uważam, że się sprawdza niestety. W życiu bardzo trudno o obiektywizm, wystarczy posłuchać dyskusji w TVN 24 - ilu dyskutantów, tyle prawd :-) Zresztą przykłady można mnożyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisałam ostatnio o wadach, to pokrewny temat...Wszystko zależy od naszego spojrzenia..ale ono nie zawsze jest nasze a wpojone

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno przestałam oglądać "gadające głowy" w TV, również z tego powodu, o którym piszesz, Gaja:)
    I tak mi przyszło do głowy, że negatywne spojrzenie na folię, nie ważne czy wpojone, czy indywidualnie wypracowane, ważne że słuszne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie potrafię sobie teraz przypomnieć kto jest autorem teorii, że wszystko ma dwojaką naturę - zależną od punktu widzenia czy zastosowania. Folia jako element ochronny np.jedzenia jest przecież dobra; jako latający śmieć już niekoniecznie. Jeżeli użyję noża do krojenia chleba to też jest w porządku, ale kiedy chce nim kogoś zabić to już niekoniecznie... Wszystko zależy od mojej intencji. Albo punktu siedzenia, bo pewnie będąc w przelocie między jednym a drugim miejscem nawet nie zwróciłabyś uwagi na folię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co by nie było, dla mnie folia jest ucieleśnieniem wieczności - niekoniecznie złej w swej naturze, przeznaczeniu czy pochodzeniu - ale złej przez sam fakt istnienia długowiecznego; boli mnie, że stworzyliśmy coś, co jest tak prozaiczne, a przetrwa tysiące lat więcej niż my sami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również, póki nie nauczymy się tego utylizować doszczętnie, bez pozostałości, będę oceniać ten wytwór cywilizacji negatywnie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, proszę o poświęcenie jedynie 5 minut na tą krótką ankietę, która jest mi potrzebna w ramach pracy licencjackiej ! Kto inny jak nie blogerzy mają pojęcie czym się zajmujemy. Dziękuję z góry!!! https://docs.google.com/.../1x8PPK0ptbRmpX5b6TQN.../viewform

    OdpowiedzUsuń